Cukrzyca kontra zima 2


Cukrzyca kontra zima

Zimowy odpoczynek diabetyków rządzi się swoimi prawami. Ani insulina, ani glukometry „nie lubią” bardzo niskich temperatur. Aktywność na zimnym powietrzu powoduje szybsze spalanie glukozy, a to może prowadzić do niedocukrzeń, dodatkowo uprawiając sporty zimowe trzeba uważać na sprzęt – pompę insulinową czy sensory do pomiaru glikemii… Najważniejsze jednak, że sanki, łyżwy, narty czy wędrówki po górach – wszystko to jest w zasięgu diabetyków, oczywiście – jak to z tą chorobą bywa – pod pewnymi warunkami.

Ci zaprawieni w boju, dobrze znający swój organizm, diabetycy zwykle bez większych rozterek podchodzą do zimowych aktywności. Pacjenci z krótszym stażem chorowania, w tym rodzice dzieci i młodzieży z cukrzycą, niejednokrotnie obawiają się nawet myśleć o wyjeździe na narty czy wyjściu na łyżwy w „towarzystwie” cukrzycy. O czym powinien pamiętać diabetyk w kontekście aktywnego zimowego odpoczynku?

Aktywna inulina na stoku

Odpoczynek od szkoły czy pracy najczęściej wiąże się ze zmianą trybu życia. Od diabetyka wymaga to modyfikacji w dawkowaniu insuliny. Jeśli ferie zimowe spędzamy aktywnie i na świeżym powietrzu, musimy pamiętać, że wysiłek i niska temperatura zwiększają ryzyko niedocukrzenia. Organizm traci sporo energii na samo utrzymanie temperatury ciała na stałym poziomie. Pacjenci korzystający z pompy insulinowej mogą na czas aktywności zmniejszyć dawkę insuliny bazowej. Ci, którzy podają insulinę za pomocą penów, mają nieco trudniej. Podanie mniejszej dawki insuliny bazalnej skutkuje tym, że zmniejszona ilość insuliny we krwi utrzymuje się przez całą dobę, a nie tylko w czasie wysiłku. Dlatego można rozważyć również inne rozwiązanie – zjedzenia dodatkowej porcji węglowodanów (najlepiej wolno wchłaniających się) i podanie na nie mniejszej ilości insuliny lub niepodawania jej wcale w zależności od wielkości porcji i wyjściowej glikemii.

Uprawiając sport pamiętać musimy o aktywnej insulinie. Z jednej strony nie powinno jej być za dużo, bo im więcej aktywnej insuliny mamy we krwi, tym szybciej pod wpływem aktywności dochodzi do niedocukrzenia. Z drugiej strony – bez aktywnej insuliny jest duże ryzyko, że w trakcie wysiłku dojdzie do przecukrzenia i zakwaszenia organizmu. Na brak aktywnej insuliny znowu narażeni są pacjenci leczeni pompą insulinową. Aby temu zapobiec, należy przez planowanym wysiłkiem, np. 1,5−2 godziny wcześniej zaplanować posiłek i podać na niego bolus. Dzięki temu mamy pewność, że nawet po odpięciu pompy mamy we krwi aktywną insulinę.

Hiperglikemia po wysiłku

Wielu diabetyków skarży się, że po aktywności fizycznej ich cukry nienaturalnie szybują w kierunku hiperglikemii. Dzieje się tak najczęściej wtedy, gdy na dłuższy czas odłączamy pompę lub też znacznie obniżamy bazowy przepływ insuliny. To chroni nas przed niedocukrzeniem w trakcie aktywności. Niestety, kiedy ta się zakończy, w organizmie zaczyna drastycznie brakować tego hormonu. W efekcie mamy przecukrzenie.

Dlatego jeśli nawet kończymy trzygodzinne szusowanie po stoku z obniżoną bazą z idealnym cukrem, to trzeba być czujnym w kolejnych godzinach. Jeśli widzimy, że cukier  rośnie, najlepiej zjeść posiłek i podać do niego nieco więcej insuliny niż to wynika z samych węglowodanów, albo bez jedzenia podać małego bolusa.

Tłuste posiłki = stabilna glikemia

Zimą, przed rozpoczęciem aktywności fizycznej, zasadna jest bardziej kaloryczna, tłusta dieta. Tłuszcz zawarty w posiłkach spowalnia wchłanianie się węglowodanów. Dzięki temu poziom cukru we krwi wzrasta bardzo stopniowo, a my długo czujemy się syci. Podczas aktywności fizycznej posiłek zawierający białko i tłuszcze trzyma glikemię na stabilnym poziomie bez podawania bolusa przedłużonego.

Uwaga na sprzęt

Aktywność fizyczna wymaga zwiększonej samokontroli. Niestety, zimą problemem bywa sprzęt. Glukometry najlepiej działają w temperaturze pokojowej. Zarówno duże mrozy, jak i duża wilgotność powietrza przy temperaturze około zero stopni mogą powodować, że sprzęt podaje nieprawidłowe wskazania.

Planując zimowe aktywności na świeżym powietrzu warto sprawdzić, jaki jest rekomendowany przez producenta zakres temperatur dla działania naszego glukometru. Większość modeli działa bez problemu do temperatury minus 10 stopni Celsjusza. Nawet jednak, jeśli za oknem nie jest aż tak mroźnie, glukometr warto trzymać blisko ciała, np. w wewnętrznych kieszeniach kurtki. Ta sama zasada dotyczy czytnika systemu do ciągłego monitorowania glikemii oraz oczywiście pompy insulinowej. Tak jak latem wyzwaniem dla insuliny jest zbyt wysoka temperatura, tak zimą łatwo o przemrożenie hormonu, który w efekcie straci swoje właściwości. Peny zimą także można przetrzymywać w wewnętrznych kieszeniach kurtki, ewentualnie w odpowiednim etui.

Gdzie założyć wkłucie?

Wybierając się na narty czy na łyżwy dobrze jest nie mieć wkłucia od pompy założonego na udach, ponieważ pracujące mięśnie wzmacniają działanie insuliny, co może doprowadzić do niedocukrzenia. Wkłucie najbezpieczniej jest założyć na brzuchu. Dren powinien być schowany pod odzieżą, aby znajdująca się w nim insulinw nie została przemrożona oraz by niechcący nie wyrwać igły. Warto przemyśleć także, gdzie będziemy nosić pompę. Jeśli planujemy naukę jazdy na nartach lub łyżwach, trzeba założyć, że kilka razy zdarzy nam się „twarde lądowanie”. W takich sytuacjach można niechcący uszkodzić pompę.

Czytaj więcej: Ferie – cukrowy zawrót głowy

Tekst powstał przy współpracy z portalem: Apteline.pl, który umożliwia zamawianie leków (w tym leków na receptę), suplementów diety, glukometrów, pasków testowych, kosmetyków dla diabetyków itp. do wybranej apteki.