Inny wymiar dnia


Mariusz Masiarek

Mariusz Masiarek, przewodniczący Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą

Dużo ostatnio opowiada się o cukrzycy – ilości chorych na całym świecie, spadających wydatkach na leczenie Diabetyków w Polsce, kiepskiej dostępności do najnowszych leków i o profilaktyce cukrzycy w kontekście zwiększającej się liczby nowych zachorowań. Wiadomo – listopad to taki specyficzny miesiąc.

Złe dane padły na konferencji, której miałem zaszczyt również uczestniczyć. Prof. Maciej Małecki prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego na obchodach Światowego Dnia Cukrzycy podkreślił, że z danych Światowej Federacji Diabetologicznej (IDF) wynika, że w 2012 r. w Polsce przeznaczono na leczenie jednego chorego na cukrzycę 1145 dolarów, podczas gdy w 2013 r. już tylko 1035 dolarów.

Bez względu na to czy będziemy nazywać proces leczenia systemem ochrony zdrowia czy służbą zdrowia i tak najważniejszy będzie zawsze pacjent i pieniądze. Tak, pieniądze. Na jego leczenie, na opłacenie leków i opłacenie pracy tych, którzy go lecza i się nim opiekują. Dlatego każda informacja o tym, że pacjentów jest więcej a nakładów coraz mniej jest bardzo niepokojąca. Bez względu na to kto w danym momencie odpowiada za konkretne działania zdrowotne.

Światowy Dzień Cukrzycy ma również inny wymiar. I nie mam tu na myśli ilości przebadanych osób podczas wielu akcji bezpłatnego pomiaru poziomu glukozy we krwi jakie odbywają się w całej Polsce, jak np. Zdrowie Pod Kontrolą organizowana przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA Poland, także przy współpracy z Towarzystwem Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą. Ten wymiar dotyczy bezpośrednio osób chorych na cukrzycę.

Czy nie jest tak, że w tych dniach wiele osób z cukrzycą przypomina sobie, że mimo wszystko warto się leczyć? Czy ktoś kto usilnie nie chce przyjąć do wiadomości konieczności zmiany swoich nawyków i podporządkowania właściwej terapii nawet ulubionych czynności pod wpływem nawału informacji jednak próbuje coś zrobić? Czy nie jest to również moment aby pomijając trudności zrobić dla siebie coś, co będzie inwestycją w wykorzystanie w przyszłości rozwiązania problemu cukrzycy jaki wymyśla naukowcy?

W poradni diabetologicznej w siedzibie Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą tuż po weekendzie, w którym przypadał Światowy Dzień Cukrzycy pojawił się pacjent. Diabetyk z 10 – letnim stażem w cukrzycy, który po 5 latach od ostatniej wizyty postanowił zabrać się za siebie i opanować wysokie cukry oraz mocną insulinooporność. Przyznał, że trochę się ostatnio wystraszył…

Nie warto bać się cukrzycy. Warto ją opanować. W końcu robimy to dla nas samych! Nie dla lekarza, nie dla innych tylko dla siebie!

 

Felieton ukazał się również w magazynie SzugarFrik