Contour Plus One - samokontrola w curkzycy!

Słodki Nauczyciel 2017 – wszystko zależy od ludzi! cz. 1 1


Ogromny odzew na nasza akcje Słodki Nauczyciel! Postanowiliśmy uhonorować wychowawców i nauczycieli zaangażowanych w pracę w uczniami chorymi na cukrzycę i wspierających ich w niełatwej codzienności. Słodki Nauczyciel. Wyróżnienia na koniec roku szkolnego. 

Odzew na naszą akcję jest ogromny! cieszy nas to niezmiernie, bowiem zawsze powtarzamy, że wszystko zależy od ludzi i od współpracy pomiędzy rodzicami a nauczycielami! 

Oto niektóre z wielu nadesłanych uzasadnień:

Moja Zuzia ma cukrzyce od 7 lat, jest uczennica klasy 3d Szkoły Podstawowej 285 w Warszawie. Jej wychowawczyni Pani Aleksandry Kosik, która od początku pomagała córce w szkole, pomogła mi zorganizować szkolenie dla dzieci by oswoiły się z cukierkiem w klasie. Współpracowała, dzwoniła, piłowała, ważyła jeśli była naglą konieczność. Zawsze wspierała nas obecnością, uwagą i dobrym słowem gdy cukry były złe. Zawsze potrafiła pomoc i zareagować. Nigdy nie odmówiła pomocy.

Pani Ewa Molińska najbardziej ze wszystkich Nauczycieli ze szkoły przejęła się chorobą Kuby, a jednocześnie wzięła za opiekę nad nim pełną odpowiedzialność. W klasach 1-3 Szkoły Podstawowej prowadziła z klasą zajęcia wychowania fizycznego. Od pierwszej lekcji zdecydowała, że się nim zajmie, kazała Mu zabrać rzeczy cukrzycowe i nie musiałam wysiadywać przed salą gimnastyczną. A Kuba 3 tygodnie wcześniej zachorował. Przypominała o pomiarach cukru w trakcie lekcji. A to najbardziej wymagający przedmiot ze względu na Ct1. Przez te lata Kuba mógł brać udział w zajęciach bez ograniczeń, jeśli tylko cukier był w porządku. Do tego stopnia lubi ruch, że gdy sala gimnastyczna była w remoncie był załamany. W klasach 5-6 pani Ewa była Kuby Wychowawczynią,uczyła historii i w -f-u bardzo cieszyłam się z tego faktu i byłam spokojna. I w szkole i poza nią.

Chciałbym bardzo wyróżnić 3 osoby ze szkoły mojego synka, które w sposób wręcz łapiący za serce pomagają mojemu synowi, zajmują się nim i kontrolują poziomy cukru. W szczególności jest to Pani Małgorzata Zawada wychowawca, który chce się uczyć, trzyma rękę, sprawdza cukier, a nawet robi wkłucie, gdy ono się odklei. Kobieta, bez której nie mogłabym pracować, lecz koczować pod drzwiami, gdyż jestem samotną mamą. Pani Małgosia już w wakacje przed rozpoczęciem szkoły przyjeżdżała do nas do domu i uczyła się wszystkiego o cukrzycy. Kolejna osoba jest Pani ucząca religii Pani Małgorzata Stachowicz Pani, która pyta o samopoczucie, sprawdza poziom. W sytuacji niskiego cukru pozostaje w szkole z synem tak długo, jak jest potrzeba. Ostatnia osoba jest Pan dyrektor Piotr Wedel,  właśnie te osoby przyczyniły się do tego, że zarówno mój syn jak i ja wiemy, że jest tam bezpieczny. Jest to SP nr 4 w Bydgoszczy mieszcząca się przy ulicy Wyzwolenia 4. Mama Maksa Golimowskiego z klasy 2d.

Choć moja słodka córka chodzi do szkoły… Pragniemy wyróżnić Dyrekcję i wychowawców Niepublicznego Przedszkola TIKA w Bytomiu.  Rozpoznanie choroby było dla nas wielką traumą. Zarówno Dyrekcja jak i panie Marzena Śmiałecka, Monika Przybylska oraz Agnieszka Czerwińska okazały nam wiele cierpliwości i serca. Znaleźliśmy prawdziwych przyjaciół w szczęściu i kiedy go brak, w zdrowiu i chorobie. Nasza córka dzięki zaangażowaniu personelu wiodła normalne życie przedszkolaka. Uczestniczyła we wszystkich zajęciach, jeździła na wycieczki. Panie uczyły się razem z nami. Umiały wszystko!!! Nigdy z niczym nie było problemu. Mało tego często wychodziły z inicjatywą…..dlatego nasza córka w Dniu Kobiet dostała wyjątkowy marchewkowy bukiet od ulubionego kolegi kiedy inne koleżanki słodkie z cukierków. Gdy wróciliśmy że szpitala po podpięciu pompy, Pani dyrektor Anna Stajno zorganizowała dla nas PRZYJĘCIE Z POMPĄ. Nie mogę nie wspomnieć, iż czesne obniżyła o 50% ( ” Wiem, że ta choroba wiąże się z dodatkowymi kosztami” – usłyszałam) Córka spędziła w przedszkolu cudowne chwile. Dzięki tym ludziom miała beztroskie dzieciństwo. A my opiekę psychologiczną. Zawsze będę im wdzięczna za okazane serce. Mogłabym długo opowiadać co jeszcze dla nas zrobili. Mam świadomość jakie wielkie szczęście nas spotkało, chcielibyśmy jeszcze raz im tylko podziękować.

Na taki tytuł zasługuje tylko jedna osoba Pan Maciej Kurylas – nauczyciel wychowania fizycznego w SP 54 w Bytomiu. U mojego syna Tomasza zdiagnozowano cukrzycę w połowie 1 klasy sportowej o profilu pływania. Trener Tomka od samego początku wspierał i motywował do walki z chorobą. Dużo z nim rozmawiał. Nigdy nie usłyszałam z jego ust, że trenowanie pływania jest niemożliwe, że obawia się treningów z chorym dzieckiem itp. Tomek zawsze uczestniczył w zawodach pływackich i lekkoatletycznych. W żaden sposób nie dał odczuć Tomkowi, że jest gorszy od innych dzieci. Wręcz przeciwnie. Zrobił pogadankę z dziećmi z klasy na temat choroby. Jest uwielbiany przez najmłodszych. Wspaniały kandydat na wychowawca !!! Uczy szacunku do drugiej osoby, zasad fair play. Tomek jeździ z Panem Maćkiem na obozy letnie i narciarskie zimą. To człowiek z otwartym umysłem i sercem. Zawsze gotowy pomagać. Bardzo żałuję, że syn zmienia szkołę. Idzie do 4 klasy Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Bytomiu.Mam nadzieję, że spotka tam takiego nauczyciela jak Pan Maciek. Gorące podziękowania dla Słodkiego Nauczyciela!

Pani Katarzyna Kozłowska jest wychowawcą Dominiki od zerówki. Świadomie podjęła decyzję o tym że będzie opiekowała się Dominiką w szkole. Stopniowo ją uczyłam o cukrzycy, robiłam ściągi, notatki. Pani Katarzyna uczestniczyła też w szkoleniu na temat opieki nad dzieckiem z cukrzycą w szkole. Obecnie p. Katarzyna jest nadal w kontakcie telefonicznym ze mną ale wiele decyzji podejmuje sama – doslodzenie, zmniejszenie insuliny, wysiłek fizyczny. Od drugiej klasy Dominika sama (bez towarzystwa rodzica) jeździ na wycieczki szkolne, do teatru itp. Jestem pełna podziwu i wdzięczności dla p. Kasi. Nawet jak jestem daleko, jestem spokojna o swoje dziecko.

Wychowawczyni mojej córki, mgr Violetta Wojtunik z Torunia, bardzo troszczy się o swoich uczniów. Nie inaczej jest w przypadku Julki, która choruje na cukrzycę typu 1. Interesuje się jej stanem zdrowia i wykazuje chęć pomocy w różnych okolicznościach, które związane są z obsługą cukrzycy. W tym roku Julka mogła pojechać beze mnie na wycieczkę szkolną, a ja mogłam spokojnie czekać na jej powrót, bo wiedziałam, że jest pod dobrą opieką. Nauczycielka wykazuje chęć nauki o chorobie i stara się dowiedzieć jak najwięcej by Julka mogła być bezpieczna.

Pani Anna Latos już od 2 lat perfekcyjnie opiekuje się naszą córką Sarą. Jest w stałym kontakcie telefonicznym ze mną. Mierzy cukry, podaje korekty, docukrza jeśli jest potrzeba. Dba o podanie posiłku w odpowiednim czasie nawet jeśli nie jest to czas posiłków reszty dzieci ( ze względu na glikemię lub odpowiednią przerwę). Dba o to by Sara mogła uczestniczyć we wszystkich zajęciach jakie organizują. W przedszkolu zorganizowano Dzień Cukrzycy, gdzie córka była gwiazdą. Chodziły z panią , opowiadały o cukrzycy, pokazywały pompę, opowiadały na co zwracać uwagę, jak pomoc w razie potrzeby. Córka miała możliwość zmierzenia cukru wszystkim nauczycielom i dyrekcji. To był dla niej wspaniały dzień.

Chciałabym wyróżnić Panią Monikę Jelińską wychowawczynię mojej słodkiej Oliwki, która zawsze na nią czeka zawsze ja pocieszy i obroni. Jak trzeba dzielnie uświadamia resztę grona pedagogicznego, że cukrzyca nie jest problemem tylko myślenie nas dorosłych ogranicza i stwarza niepotrzebne problemy… Teraz kiedy Oliwka idzie do pierwszej klasy już jej zaznaczyła ze zawsze będzie mogła do niej podejść w razie kłopotów lub smuteczków i ze razem to ogarną bo w grupie siła… Pani Monika sama jak rycerz w złotej zbroi zawsze staje w obronie praw mojego dziecka taka postawa musi być doceniona…

 

cdn…

  • edyta sekunda

    🙂