Patryk Peda: Cukrzyca mi nie przeszkadza.


Patryk Peda, 19-letni reprezentant Polski w piłce nożnej, zawodnik SPAL Ferrara włoskiej Serie B, wychowanek Legii Warszawa. Od wielu lat pokazuje, że cukrzyca to nie przeszkoda w realizacji marzeń, pod warunkiem, że jest dobrze prowadzona i kontrolowana.

Patryk był jednym z pierwszych stypendystów programu stypendialengo Drużyna MOJACUKRZYCA.PL. Zobacz

Ostatnio po doskonałych wystepach w repereznetacji Polski oraz w klubie udzielił wywiadu, w którym mówi o cukrzycy i o graniu w piłkę nożną na profesjonalnym poziomie.

Od lat masz zdiagnozowaną cukrzycę, ale najwyraźniej nie przeszkadza ci ona w rozwoju.

To po prostu coś, co muszę kontrolować, pilnuję brania insuliny i to cała filozofia. Na co dzień cukrzyca w niczym mi nie przeszkadza. Pierwsze informacje były mało optymistyczne. Zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle będę mógł jeszcze grać w piłkę. Na szczęście trafiłem w ręce dobrych specjalistów, którzy szybko mnie uspokoili. Nie powiem, że cukrzyca mi pomaga, bo to jednak choroba, ale dzięki niej lepiej znam swój organizm. Muszę kontrolować poziom cukru, dbać o jadłospis. Wiem o rzeczach, o których normalnie bym się nie dowiedział.

Patryk Peda, Fot FB

Specjaliści od początku byli zgodni, że możesz kontynuować karierę?

Tylko za pierwszym razem usłyszałem od jednego z lekarzy, że mogą być problemy z dalszym graniem. Trwało to jednak dosłownie jeden dzień. Następnego dnia zaczęliśmy czytać, dowiadywać się i szybko okazało się, że cukrzyca to nie wyrok dla sportowca. Wielu ludzi nic na temat cukrzycy nie wie i ma skojarzenia, że przy niej nic nie można robić i albo siedzisz w domu, albo jesteś w szpitalu. Potem wszyscy mi mówili, że przy tej dolegliwości sport nawet pomaga, bo jestem w ciągłym ruchu, cukry są na niższym poziomie i nie muszę tak często sięgać po insulinę.

Noc po pierwszej rozmowie z lekarzem musiała być najdłuższa w twoim życiu.

Było to siedem lat temu, miałem 12 lat i bardzo przeżywałem tę informację. Wszystkie plany i marzenia mogły ulecieć w jednej chwili. Nie mogłem uwierzyć, że to możliwe. Starałem się nawet o tym nie myśleć. Od razu zaczęliśmy szukać rozwiązań i dalsza historia potoczyła się w dobrym kierunku.

cały wywiad Weszło.com